Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
19 obserwujących 105 notek 126335 odsłon
Marek Budzisz, 18 czerwca 2017 r.

Polityka, energetyka, biznes – tu brak miejsca na sentymenty.

810 10 0 A A A

Ta informacja chyba się w Polsce nie przebiła, a szkoda. We czwartek (15.06), w Salonikach miało miejsce spotkanie premierów Izraela, Grecji i Cypru. W wygłoszonym z tej okazji przemówieniu premier Benjamin Netanjahu odwołując się do wspólnych historycznych korzeni regionu zapowiedział realizację idei budowy gazociągu, mającego łączyć południowe kraje Europy i izraelskie pola gazowe. Przy okazji odwołał się do wspólnych wartości, jako, że kraje, które miałyby uczestniczyć w projekcie, reprezentowane przez premierów, to rzeczywiste, działające demokracje, czego, choćby na wschodzie, jak nadmienił, brakuje. Te oczywiste aluzje, zarówno wobec Turcji, jak i Rosji, mają promować w Europie ideę budowy alternatywnego wobec rosyjskiego źródła zaopatrzenia w gaz ziemny. Wstępne porozumienie w sprawie budowy rurociągu, określanego mianem EastMed, podpisane zostało na początku kwietnia w Tel Awiwie przez ministrów energetyki tych trzech krajów. Rurociąg ma mieć długość 1900 km, kosztować 6,2 mld euro i dostarczać krajom południa Europy rocznie ok. 10 mld metrów sześciennych gazu ziemnego wydobywanego z odwiertów w izraelskim szelfie Morza Śródziemnego. Warto też nadmienić, że w podpisaniu memorandum uczestniczył komisarz Unii Europejskiej, kibicując nowemu przedsięwzięciu. Dotychczas zbadane gazowe zasoby izraelskiego szelfu kontynentalnego szacuje się na 900 mld m³, ale specjaliści są przekonani, jak argumentuje Reuters, że dodatkowo liczyć można jeszcze, na co najmniej 2 200 mld m³. Nieco mniejsze pokłady znajdują się w szelfie Cypru.

Wszystko to dzieje się w czasie, kiedy rosyjski Gazprom informuje o odkurzeniu planów budowy południowej nitki gazociągu, odłożonych kilka lat temu wobec sprzeciwu rządu Bułgarii. Agencja RIA Novosti, informuje, powołując się na wiedeński Standard, że inicjatywa wznowienia planów uruchomienia „Południowego Potoku” wyszła od Austriaków, którzy zainteresowani są opłatami tranzytowymi, jako, że rurociąg miałby łączyć się z ich gazowym hubem Baumgarten. Za pośrednictwem tego rurociągu miałoby być transportowane do Europy ponad 15 mld m³ rosyjskiego gazu. Wydaje się, że wznowienie tego projektu mogło być jednym z tematów niedawnych rozmów austriackiego kanclerza Kerna z rosyjskim prezydentem w trakcie niedawnego Forum Ekonomicznego odbywającego się w Petersburgu. Austriacki przywódca opowiedział się wówczas za zniesieniem antyrosyjskich sankcji i był przez Rosjan fetowany, podobnie zresztą jak mołdawski prezydent Dodon. Austria zajmuje w Unii Europejskiej tradycyjnie prorosyjskie stanowisko i niedawne oświadczenie Kerna krytykującego stanowisko Waszyngtonu w sprawie uzależniania się Europy od rosyjskich dostaw nie wywołało u nikogo zdziwienia. Zaskoczeniem było to, że w raz z nim oświadczenie firmował szef niemieckiej dyplomacji, a zwłaszcza to, że dzień później wypowiadający się w imieniu niemieckiego urzędu kanclerskiego Steffen Seibert powiedział, że stanowisko ministrów popiera niemiecka kanclerz. Nic dziwnego, że rzecznik Kremla Pieskow nazwał stanowisko obydwu krajów „w pełni zrozumiałym”. Na tym zresztą Moskwa nie poprzestała. Niedługo potem w sieci pojawił się oficjalny tweet Rosjan, że jedyną gwarancją uniknięcia przez europejskie firmy rosyjskich kontrsankcji wprowadzonych w odpowiedzi na amerykańskie regulacje, jest zniesienie wcześniej wprowadzonych. Na wszelki wypadek, jak informowano w piątek w Gazpromie, wszystkie europejskie firmy zaangażowane w projekt Nord Stream 2 (warto zapamiętać ich nazwy - Engie, OMV, Shell, Uniper, Wintershall) przelały na rosyjskie rachunki pieniądze potrzebne na realizację projektu. Po to, aby zdążyć przed wejściem w życie amerykańskich regulacji.

Stanowisko niemieckiego ministra spraw zagranicznych wywodzącego się z SPD wzbudziło wiele głosów krytycznych w Niemczech, zarzucono mu nawet „zastanawiającą bliskość” z Gazpromem. Wydaje się jednak, że prócz działania rosyjskich lobbystów w tym wypadku mamy jeszcze do czynienia z innym zjawiskiem. Analitycy oceniają, że stanowisko Berlina i Wiednia jest motywowane przede wszystkim kwestiami natury ekonomicznej, chęcią zbudowania głównego europejskiego centrum dystrybucji rosyjskiego gazu, co przy wzrastającym popycie na kontynencie i jednoczesnym spadku wydobycia ze złóż zlokalizowanych na Morzu Północnym, stać się może istotnym atutem ekonomicznym. Obydwa państwa działają w ten sposób na rzecz swojego sektora przemysłowego (tańsza energia i opłaty tranzytowe). Tego rodzaju postawa nie jest niczym w obecnej fazie globalizacji niczym wyjątkowym. Wręcz przeciwnie, znamionować ma ją wykorzystywanie siły politycznej dla realizacji celów ekonomicznych. Za przykład podaje się w tym wypadku politykę amerykańskiej administracji, która już zniechęciła swe koncerny samochodowe do lokowania produkcji poza granicami Stanów Zjednoczonych a teraz, jak się dowodzi, działa na rzecz zapewnienia rynku zbytu dla skroplonego gazu ziemnego na chłonnym europejskim rynku zbytu. Żądania wzrostu wydatków na zbrojenia państw członków NATO, ponawiane przez prezydenta Trumpa, też mają wymiar ekonomiczny - nakierowane są przede wszystkim na wzrost portfela zamówień amerykańskiego sektora przemysłowego.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Przy średniej wartości jednorazowych zakupów 512 rubli spadek o 12 rubli to ok. 2 proc. Czy to...
  • Rzeczywiście. Moja pomyłka - ciało Prezydenta przywieziono do Polski 11 kwietnia. Czy to coś...
  • Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd. Oczywiście chodziło o pierwsze cztery miesiące tego...

Tagi

Tematy w dziale Gospodarka