Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
19 obserwujących 105 notek 126335 odsłon
Marek Budzisz, 8 czerwca 2017 r.

Moskwa chce mieć Katar.

1251 5 0 A A A

Eran Lerman izraelski politolog, który w latach 2009 – 2015, był również wiceprzewodniczącym Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jest zdania, że ostatnie wydarzenia związane z Katarem interpretować należy w kategoriach rywalizacji między dominującymi na Bliskim Wschodzie ośrodkami władzy, siły i prestiżu. W jego opinii, cytowanej przez Jerusalem Post, dziś w tym rejonie świata liczą się cztery obozy. Najsilniejszym jest obóz stabilizacji, do którego zalicza prócz Izraela również Egipt i Arabię Saudyjską. Przy czym nie można mówić tu o jakimkolwiek formalnym sojuszu, ale o wspólnocie interesów strategicznych, polegającej na dążeniu do zachowania status quo, w konflikcie z siłami, które chcą ten stan rzeczy naruszyć. Trzy pozostałe ośrodki to, w jego opinii DAESZ, obóz Irański oraz Bractwo Muzułmańskie popierane przez Turcję i Katar właśnie. Po ostatnich klęskach militarnych w Iraku i Syrii, zdaniem Lermana, siła DAESZ jest mniejsza. I w takiej sytuacji, skupiony wokół Arabii Saudyjskiej ośrodek stabilizacji postanowił wykorzystać ostatnią wizytę Donalda Trumpa, ale również a może przede wszystkim wzmocnioną idącymi w setki miliardów dolarów kontraktami zbrojeniowymi i też ważnymi, choć znacznie skromniejszymi, bo wycenianymi na jakieś 1,2 mld dolarów prezentami dla amerykańskiego prezydenta i jego otoczenia, swoją pozycję i przystąpić do ataku. Jego cel jest oczywisty – osłabienie Bractwa Muzułmańskiego i innych organizacji finansowanych przez Katar, podważenie pozycji Iranu, i demontaż katarskiej soft power.

Ten ostatni czynnik, najmniej widoczny z Europy nie wiadomo czy nie jest najpoważniejszy. Otóż Katarczycy, przez ostatnie 20 lat stworzyli całą sieć powiązań w świecie arabskim – począwszy od finansowania mrowia islamistycznych organizacji a zakończywszy na bardzo ambitnym programie stypendialnym dla niezamożnej młodzieży z krajów muzułmańskich chcącej studiować w Doha. Ale nie tylko, Katarczycy fundują lub współfinansują wydziały na uczelniach w całym świecie muzułmańskim, tak jak np. w czeczeńskim Groznym. I wreszcie katarska telewizja Al Jazeera, która odegrała kluczową rolę w arabskiej wiośnie, i która uważana jest za główne narzędzie ideologicznej ekspansji Kataru. Chodzi w tym wypadku o rywalizację, między dynastią Saudów a rządzącą Katarem klanem al-Sani o to, który ośrodek reprezentuje prawdziwą tradycję wahhabizmu. Upraszczając i nakładając na całą sprawę europejskie pojęcia można rzec, że Katarczycy propagują jego bardziej liberalną i demokratyczną wersję w przeciwieństwie do Saudów, których oskarżają z jednej strony o nadmierny konserwatyzm, z drugiej zaś o hipokryzję – styl życia przedstawicieli saudyjskiej dynastii, ich zdaniem, zupełnie nie przystaje do ideałów islamu.

Niezależnie od tego, jak skończy się obecny kryzys, a w Stanach Zjednoczonych, formułowane są opinie, że jego eskalacja może doprowadzić do konfliktu na wielką skalę, już dziś staje się jasne, że doprowadzi on do zmian w bliskowschodnim bilansie siły. Również i z tego względu, że w Katarze znajduje się największa amerykańska baza lotnicza, zaś parlament Turcji wspierającej Doha, właśnie postanowił nie tylko o udzieleniu pomocy w przerwaniu blokady morskiej tego kraju, ale również zdecydował o wysłaniu dodatkowych oddziałów wojskowych. Złamanie oporu Kataru musi doprowadzić do jednoczesnego osłabienia pozycji i Iranu i Turcji. Zdaniem ekspertów rzeczywista rywalizacja o to, który z ośrodków siły i wpływu zdobędzie większe znaczenie będzie miała miejsce nie na granicy Kataru i Arabii Saudyjskiej, choć siły zbrojne pierwszego państwa znajdują się w stanie najwyższej gotowości, ale w Syrii. Nie bez powodu ultimatum Arabii Saudyjskiej zbiegło się z początkiem szturmu na Rakkę oraz z kolejnym, drugim już w ciągu miesiąca uderzeniem Stanów Zjednoczonych na oddziały syryjskiej armii rządowej na południu kraju. Siły Kurdyjskie i sprzymierzonej z nimi syryjskiej opozycji rozpoczęły szturm w trzech stron, po to, aby oddziały DAESZ mogły wycofać się na południe w rejon Palmyry i tam wiązać oddziały Damaszku. Przy czym rosyjskie media zwracają uwagę na oficjalne oświadczenie Amerykanów, w którym ci ostatni piszą, że nie jest ich intencją walka z siłami Asada, ale za każdym razem, kiedy te zbliżą się do rejonu kontrolowanego przez nich odpowiedzą zbrojnie. Rosyjscy dyplomaci są zdania, że opublikowane stanowisko jest de facto potwierdzeniem rozczłonkowania Syrii i Rosja w tej sytuacji wystąpi o zwołanie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Katar oskarżany jest o finansowanie Bractwa Muzułmańskiego walczącego z rządami wielu krajów arabskich oraz całego wianuszka organizacji uznawanych przez wiele krajów, w tym i Stany Zjednoczone, za organizacje terrorystyczne. Agencje informowały też wczoraj, że Doha wypłaciła przedstawicielom DAESZ miliard dolarów okupu, za kilkudziesięciu uprowadzonych w Iraku obywateli tego kraju, wśród których byli przedstawiciele rządzącej dynastii. Bezpośrednim powodem saudyjskiego ultimatum pod adresem Kataru, był wywiad rządzącego krajem emira dla Al Jazeery. Miał w nim powiedzieć wiele ciepłych słów pod adresem, zarówno Iranu, jak i Bractwa Muzułmańskiego. Niedługo po wybuchu afery poinformowano, że na stronę internetową stacji włamali się hakerzy i cytowane słowa wcale nie zostały wypowiedziane. Jacy hakerzy? CNN twierdzi, że rosyjscy. Kreml uznał te rewelacje za świadectwo „paranoi”, ale „rosyjski ślad” w całej aferze jest.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Przy średniej wartości jednorazowych zakupów 512 rubli spadek o 12 rubli to ok. 2 proc. Czy to...
  • Rzeczywiście. Moja pomyłka - ciało Prezydenta przywieziono do Polski 11 kwietnia. Czy to coś...
  • Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd. Oczywiście chodziło o pierwsze cztery miesiące tego...

Tagi

Tematy w dziale Polityka