Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
19 obserwujących 105 notek 126335 odsłon
Marek Budzisz, 7 czerwca 2017 r.

Rosjanie publikują dokument w sprawie identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleń

3494 88 2 A A A

Izwiestia, dotarły, do niepublikowanych, jak argumentują, dokumentów związanych z katastrofą smoleńską, a precyzyjnie rzecz ujmując z przekazaniem ciał stronie polskiej. Publikują protokół przekazania, a dodatkowo dokument związany z remontem w Rosji, polskiego Tu 154.

Opublikowany dokument podpisany został 5 dni po katastrofie w Smoleńsku (15 kwietnia 2010) i zatytułowany jest – Protokół w sprawie niektórych kwestii związanych z identyfikacją ciał ofiar katastrofy samolotu TU-154 lot Nr 101 10 kwietnia 2010 roku. (http://iz.ru/603068/aleksei-zabrodin-tatiana-baikova/teoriia-zagovora-dlia-polskoi-tragedii) Stronę rosyjską reprezentowali ówczesna wiceminister resortu zdrowia Tatiana Golikowa, oraz wiceminister spraw zagranicznych Władimir Titow. Podpisy w imieniu Polski złożyli – wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji, dziś polski ambasador w Genewie (przy Biurze Narodów Zjednoczonych) Piotr Stachańczyk oraz wiceminister Spraw Zagranicznych Jacek Najder, dziś poza służbą publiczną. Dla porządku trzeba zauważyć, aby przeciąć wszelkie dyskusje, że panowie ci podpisywali dokument w imieniu ministerstw Rzeczpospolitej Polskiej, nie byli, zatem wolontariuszami, ale urzędnikami w służbie publicznej. Dla porządku warto też przypomnieć, kto kierował wówczas resortami, które reprezentowali – odpowiednio MSWiA – Jerzy Miller, MSZ – Radosław Sikorski. Warto zacytować ujawniony przez Rosjan dokument. Po formułce, w której strona rosyjska wyraża kondolencje w związku z katastrofą możemy przeczytać: „Strony wyrażają zgodę na to, aby szczątki, które mogą pozostać w posiadaniu Strony Rosyjskiej po zakończeniu wszystkich czynności procesowych, zostaną przekazane Stronie Polskiej w ustalonym trybie.” I dalej „Strony zobowiązują się nie publikować i nie upubliczniać rezultatów badań DNA bez wzajemnej zgody”. I wreszcie w dokumencie znajdujemy najistotniejsze stwierdzenie „W trakcie prowadzenia czynności procesowych w zakresie identyfikacji zwłok Strona Polska nie zgłaszała pretensji i uwag wobec Strony Rosyjskiej dotyczącej przeprowadzonych czynności i ich rezultatów”.

Cytowany przez gazetę rosyjski ambasador w Polsce, Sergiej Andriejew mówi, iż pretensje Polaków pod adresem pracy rosyjskich lekarzy patologów są nieuprawnione. Z tej przyczyny, że pracowali oni w wielki pośpiechu, nie wszystkie ciała udało się zidentyfikować, mało tego za identyfikację odpowiadali Polacy, który ciała odebrali i podpisali cytowany protokół, w którym oświadczyli, że nie wnoszą pretensji. Inne, nieujawnione przez Izwiestie, źródła mówią, że dwa ciała przekazane stronie polskiej w ogóle nie zostały zidentyfikowane i opatrzono je jedynie numerami. Ale o tym strona Polska wiedziała i ewentualne pretensje i pytania winny być kierowane pod tym adresem. Wracając do tekstu ujawnionego protokołu warto zauważyć, że w istocie potwierdza on, iż ówczesny rząd musiał wiedzieć, w jaki sposób przebiegają prace rosyjskich patologów. Mało tego, zgodzono się na nie upublicznianie wyników badań DNA – warto byłoby wiedzieć o przyczyny tej zgody i postawić pytanie, czy zaniechanie takowych badań w Polsce nie jest pokłosiem tego rodzaju ustaleń. I wreszcie trzeba zapytać, dlaczego już w 5 dni po katastrofie „skwitowaliśmy” Rosjan w ich działaniach. Musi też bulwersować i skłaniać do stawiania dalszych pytań ten fragment, który mówi o pozostałych „szczątkach”, bo świadczy to, że już 15 kwietnia wiedziano i godzono się na to, że przekazane zostaną ciała by rzec „niekompletne”. I oczywiście trzeba żądać dokumentów jeszcze nieznanych, bo w cytowanym protokole wspomina się o przekazywaniu części ciał „w ustalonym trybie”. Jak ustalonym? Przez kogo? Na gębę?

Warto też dodać, że obydwaj wysocy Polscy urzędnicy, którzy sygnowali dokument kwitujący rosyjskich patologów – barbarzyńców po 2010 roku otrzymywali od władz Polski dowody na to, że ich praca jest wysoko oceniana. Piotr Stachańczyk dostał awans – z podsekretarza na sekretarza Stanu w swoim resorcie, zaś Jacek Najder – odznaczony został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Obydwaj pracowali w dyplomacji – byli i są polskimi ambasadorami. Nie dopuszczam do siebie myśli, iż nie wiedzieli, co podpisują.

Rosjanie całą sprawę traktują z rozbrajającą szczerością – podnoszenie tego jak potraktowano ofiary katastrofy to element polskiej wojny politycznej, a oni nie powinni być do niej wciągani – przecież Polacy o wszystkim wiedzieli i na wszystko się godzili i na potwierdzenie swoich tez publikują dokumenty. Za jednym zamachem, można by rzec hurtowo, odnoszą się też do pojawiających się w polskich mediach podejrzeń, że w czasie remontu rządowego TU 154 w Rosji, coś tam „zamontowano” (np. bombę termo-baryczną) w efekcie, czego nastąpiła eksplozja. I w tym wypadku również ujawniają dokument – protokół przekazania samolotu po remoncie podpisany przez reprezentującą stronę Polską, tajemniczą firmę Polit Elektronic i pana Biełowa. Autorzy artykułu, bo można mieć wątpliwości czy są nimi dziennikarze, czy urzędnicy rosyjskiego MSZ, twierdzą, że podpis p. Biełowa jest dowodem na to, że Polacy nie wnosili zastrzeżeń, do jakości remontu. Nie piszą tego, wprost, ale ton materiału jest jasny – nie sprawdziliście, to wasz problem.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Przy średniej wartości jednorazowych zakupów 512 rubli spadek o 12 rubli to ok. 2 proc. Czy to...
  • Rzeczywiście. Moja pomyłka - ciało Prezydenta przywieziono do Polski 11 kwietnia. Czy to coś...
  • Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd. Oczywiście chodziło o pierwsze cztery miesiące tego...

Tagi

Tematy w dziale Polityka